5 rzeczy...
Przez reoda zostałem wytypowany do zabawy w "5 rzeczy". Co prawda reod podlinkował technicznego urzenia.net, ale odpowiedź będzie tutaj :) Zabawa polega na napisaniu o 5 rzeczach, które niewiele osób o mnie wie. A później wyznaczeniu kolejnych kilku, które mają zrobić to samo ;)
OK, do dzieła:
- nie lubię się myć - nie dosłownie, nie jestem brudasem ;) ale mycie się, jak i np robienie sobie czegoś do jedzenia, spanie, zmywanie, czy mnóstwo innych podobnych, to marnowanie czasu, który można by było przeznaczyć na inne, przyjemniejsze rzeczy, jak np pisanie kodu, albo czytanie książek :)
- jestem wybredny - szczególnie jeśli chodzi o jedzenie. Nie jadam np takich powszednich dla normalnych ludzi rzeczy, jak choćby cebula. Nic, co nie wygląda ładnie - żadnego tłuszczu, żadnego (no, prawie) białego mięsa etc. Cięzko jest mnie karmić ;)
- sypiam nago - zazwyczaj. Rzadko kiedy zdarza się żebym miał na sobie bieliznę, chyba że śpię poza domem.
- lubię wydawać pieniądze - pod tym kątem zachowuję się jak kobieta ;) uwielbiam kupować sobie rzeczy, różne, niekoniecznie zawsze mi potrzebne. Moja kobieta jest czymś co to równoważy - ona w przeciwieństwie do mnie najchętniej nic by nie kupowała, tylko odkładała kasę ;)
- uwielbiam grać w darta - choć teraz grywam bardzo rzadko, to bywały czasy gdy brałem udział w ligowych rozgrywkach w Szczecinie. Wydawałem na to, i na piwo, prawie moje całe ówczesne zarobki. To były czasy... ;)
No dobra. To nie było proste... Nie dlatego, żebym miał problemy z wyjawianiem o sobie jakichś rzeczy, tylko wręcz przeciwnie, zazwyczaj jasno mówię o sobie ;)
Czas na wytypowanie kolejnych pięciu kandydatów: