Jakiś czas temu kupiłem sobie Sony DSC-H2. Muszę powiedzieć, że poza jednym szczegółem (o którym za chwilę), byłem bardzo zadowolony. Zostałby u mnie na długi czas, gdyby nie wspomniany przed chwilą szczegół.
Otóż zarówno u mnie, jak i u jeszcze kilku osób (a jest tego więcej, jak się poszuka na necie) po pewnym czasie psuje się blokada ekspozycji. Jak? Normalnie, po wciśnięciu spustu migawki do połowy, następuje blokada ekspozycji, i teraz aparat czeka tylko na wciśnięcie przycisku do końca żeby zrobić zdjęcie i zapisać je na karcie. Uszkodzenie o którym mowa powoduje że po wciśnięciu przycisku do połowy blokada ekspozycji nie następuje - gdy dociskałem do końca, aparat łapał ustawienia (focus, światło etc) i od razu "pstrykał". Tak się nie da pracować...
U mnie takie coś stało się na początku tego roku. Oddałem aparat do serwisu, po kilku dniach wrócił, działało jak należy. Do czasu... Kilka miesięcy i kilka tysięcy zdjęć później poszliśmy na spacer, i w pewnym momencie aparat nie znów nie blokował ekspozycji. Wku* strasznie wróciliśmy do domu, włączyłem aparat, wcisnąłem spust do połowy, i ekspozycja została zablokowana. Myślałem że mnie coś trafi. Jeszcze kilka prób, wsio działa jak należy. Nie wiedziałem co mam zrobić i sobie myśleć. W końcu, po kilku tygodniach bezproblemowej pracy stwierdziłem, że kończy mi się gwarancja, więc nie będę ryzykował że tydzień później spust wysiądzie mi do końca :( Aparat poszedł na allegro, gdzie został całkiem szybko sprzedany - mam nadzieję że nabywca nie będzie miał nawrotów problemu :(
Cóż pozostało robić, trzeba było kupić nowy aparat. Tym razem wybór padł na Fuji s6500fd (znany też jako Fuji s6000fd - w zależności od regionu). Poszukałem na necie, popatrzyłem gdzie, no i najtaniej znalazłem na Pixmanii, gdzie kosztował wtedy ponad 1200,- (nie chce mi się szukać dokładnej kwoty). Pogooglałem, poczytałem opinie ludzi, były w miarę niezłe. Przekalkulowałem, zamówiłem. Jednocześnie na allegro znalazłem i zamówiłem dobry futerał (Lowepro 140+), kartę pamięci (2GB Olympus), i akumulatorki/baterie Sanyo Eneloop. Akcesoria dotarły bardzo szybko, byłem zadowolony, niestety, na drugi dzień po zmówieniu aparatu jego status w sklepie zmienił się na brak w magazynie :( Miał być na dwa dni później. No cóż, dwa dni to nie katastrofa. Poszukałem jeszcze raz różnych opinii na ich temat, i trochę mi mina zrzedła - okazało się że kilka osób też już tak miało, i ponad miesiąc próbuje się dobić o zamówiony produkt, lub choćby zwrot pieniędzy. I nie jest to proste.
Po wspomnianych dwóch dniach status aparatu się znów zmienił - nie wiadomo kiedy będzie. Ech... anulowałem zamówienie. Pozostał pewien problem - zawsze puszczam przelew przy zakupach online zaraz po złożeniu zamówienia. Zazwyczaj się to sprawdza, sprzedawca reaguje że pieniążki dostał prawie od razu, szybko wysyła towar i jest cool. Tutaj postąpiłem podobnie - przelew puściłem, poszedł, dotarł, a zamówienie anulowane. Czekam na zwrot kosztów. Czekałem ponad 7 dni roboczych (miał być w 3 do 5 :( ), ale na moje szczęście dotarł szczęśliwie - czyli powiodło mi się lepiej niż osobom których historię znalazłem za drugim razem. Ufff! :)
Jako, że wszystkie niezbędne akcesoria do aparatu miałem, pozostało mi zamówić aparat ponownie, tym razem u pewniejszego dostawcy. Trafiło na fotobasię, gdzie aparat był w promocji: 999,- i 70 odbitek 10x15 gratis. Opinie o sklepie? kilkaset pozytywów, kilkanaście negów, z czego większość się czepiała o późne wysłanie. Stwierdziłem że powinno być dobrze, więc zamówiłem. Poczekałem kilka dni, i odebrałem, stając się szczęśliwym posiadaczem Fuji s6500fd ;) Drobiazg, że w międzyczasie zmieniła się promocja, i do aparatu zamiast zamówionych 70 odbitek dostałem kartę Fuji 256MB (H) - po konsultacji z drugą połówką stwierdziliśmy że przeżyjemy to jakoś. Ja wręcz wolę kartę, choć finansowo lepiej by nam się opłaciły odbitki ;)
Podsumowując ogólnie, poza czasem nie straciłem na całej zabawie, a finansowo wręcz zyskałem (około 200,- na cenie aparatu). Zastrzeżenia co do samych sklepów:
- Pixmania
- przesuwanie terminów
- dłuuuuuugi czas oczekiwania na zwrot pieniędzy
- jakoś mało aktualne stany towarów na stronie
- fotobasia
- dość długi czas wysyłki (choć spokojnie zmieścili się w czasie jaki mają w regulaminie)
- pomerdały im się promocje, i przez to dostałem co innego niż zamawiałem
W Pixmanii zakupów więcej nie zrobię. W fotobasi prawdopodobnie tak - a mam do kupienia jeszcze przynajmniej filtr polaryzacyjny ;)