życie.urzenia.net

czyli co się u MySZy w życiu dzieje

12 października 2007,

CKM (Cięzko Kapująca Mózgownica)

Trochę ponad rok temu ukończyłem służbę zastępczą dla wojska. Służbę odbywałem w Sądzie Rejonowym w Szczecinie. Kilka rzeczy było fajnych, kilka nie - jak to w życiu. Ale wraz ze mną dostała się tam do pracy na okres próbny pewna panna. Dość szybko dostała przydomek CKM, czyli Ciężko Kapująca Mózgownica. Poniżej kilka drobnych anegdot (niestety, faktów, przy większości z nich byłem obecny):

  1. Zastałem Ją rano przed drzwiami do jednego korytarzyku. Układ był taki, że z korytarza głównego można było wejść do sekretariatu wydziału, z którego przez kolejne pomieszczenie można było wejść do wspomnianego wcześniej korytarzyku, a tam były drzwi do kuchni i toalet. Można też było przejść przez zamknięte na elektorniczny zamek drzwi bezpośrednio z korytarza głównego do tego pomniejszego korytarzyka.

    No więc stała tam sobie, biedaczka, i jak tylko przyszedłem zapytała się mnie czy nie mam klucza bo ona chciała wejść do aneksu kuchennego (poprzez wspomniany wcześniej korytarzyk), a jej chip nie chciał otworzyć elektronicznego zamka. Nie miałem, więc odpowiedziałem grzecznie że nie, nie mam, i poszedłem do siebie.

    Później powiedziano mi, że mam zaproszenie do Prezesa na ślubowanie, i m.in. miał pójść tam CKM. Poprosiła mnie żebym po nią przyszedł jak czas wybije. No i wybił...

    Poszedłem po nią, pożyczając wcześniej chipa od jednej z pracowniczek, żeby łatwiej mi było przejść przez kompleks budynków Sądu. Po wyjściu na korytarz główny zobaczyła że mam chipa w ręku, i poprosiła żebym ją wpuścił na chwilkę ponieważ chce iść do toalety. Przyłożyłem chip do czujnika, CKM szarpnęła energicznie... drugi raz, trzeci, drzwi ani drgnęły. Stwierdziła że znów się coś popsuło, na co odpowiedziałem jej, że będzie lepiej działać jeśli spróbuje te same drzwi popchnąć, zamiast ciągnąć. Spróbowała, podziałało. Zdziwionym głosem oznajmiła mi, że to pewnie dlatego rano nie mogła się przedostać...

  2. Wydział na którym odrabiałem służbę, wysyłał od cholery przesyłek - kilka(dziesiąt|set) dziennie. Koperty używane przez nas były samoprzylepne - czyli wsadza do koperty co chcesz wysłać, odwijasz papierek, przyciskasz i już zaklejone. CKM kiedyś stwierdził, że od tego ciągłego lizania kopert to ją już język boli.

  3. Dostała pewnego razu polecenie wysłania faksu (jednego dokumentu) do trzech różnych osób/instytucji. Wzięła dokument, skserowała go 2x, i poszła puszczać faks.

  4. Pracowała tam już ponad 2 tygodnie, widując codziennie przewodniczącego wydziału, do którego wszyscy zwracali się per "Sędzio Przewodniczący". Kiedyś minęła go w drzwiach, pytając nas następnie który to przewodniczący wydziału, bo ma coś mu dać do podpisania.

  5. CKM zadzwoniła kiedyś do oskarżonego. Odebrała kobieta. Słyszymy głos CKMa: To mówi Pani że syna nie ma teraz w domu. A przepraszam, kim Pani jest dla oskarżonego?

To tylko kilka sztuk, reszty nie pamiętam, ani nie zapisałem - a szkoda, bo podobnych numerów było kilka, i każdy wart upamiętnienia ;)

Dodano w kategorii Ogólne o 01:41:43, Pokaż wszystkie.

Komentarze »

  1. Tomasz Wysocki powiedział(a),

    12 października 2007 o 11:27:30

    Mógłbyś napisać coś więcej o tej służbie zastępczej? A mianowicie: – z jakiego powodu ją odbywałeś? – w jaki sposób starałeś się o nią? – jak długo trwała? – czy były w związku z nią jakieś problemy?

  2. MySZ powiedział(a),

    12 października 2007 o 12:26:42

    @Tomasz Wysocki:

    z jakiego powodu ją odbywałeś?

    Lepsze to niż z karabinem po polu zapieprzać ;)

    w jaki sposób starałeś się o nią?

    Trzeba złożyć podanie w WKU. Możesz to zrobić nawet w chwili kiedy chcą Ci wręczyć bilecik - oczywiście o ile go nie przyjmiesz, a masz takie prawo. Później dostajesz informację o tym kiedy zbierze się komisja, na którą musisz oczywiście pójść, i dać się przemaglować co nieco. Zadają dziesiątki pytań szybciej, niż zdążysz je usłyszeć ;) I w miarę składnie na nie odpowiadać...

    jak długo trwała?

    18 miesięcy

    czy były w związku z nią jakieś problemy?

    No. Przez półtora roku zarabiasz 500,- pracując na pełny etat.

  3. Tomasz Wysocki powiedział(a),

    13 października 2007 o 19:26:12

    > Lepsze to niż z karabinem po polu zapieprzać ;)
    Nie to miałem na myśli. Pytanie powinno raczej brzmieć „z jakiego powodu oficjalnie ją odbywałeś”.

  4. Marcin ``MySZ`` Sztolcman powiedział(a),

    13 października 2007 o 19:38:16

    A ;) pacyfizm. Inny powód praktycznie nie wchodzi w grę – wyznanie są w stanie bardzo szybko sprawdzić, opieka nad kimkolwiek nie przejdzie, nic innego też nie. To jedyny powód który ma szanse przebicia ;)

  5. ramzes powiedział(a),

    13 października 2007 o 19:59:38

    Co do CKM – zdecydowany ROTFL :)

  6. Marcin ``MySZ`` Sztolcman powiedział(a),

    13 października 2007 o 20:07:19

    No. Znalazłem niedawno kartkę z zapisanymi przygodami CKMa, trzeba było to wystawić ;)

  7. David powiedział(a),

    17 grudnia 2007 o 19:48:21

    Witam.Ja od ponad roku jestem na służbie zastępczej w Sądzie Rejonowym w Szczecinie. Mógł bym wiedzieć jaki wydział bo chciałbym poznac ta pania ;p
    Pozdrawiam
    ramzess_84@o2.pl

  8. MySZ powiedział(a),

    17 grudnia 2007 o 21:09:57

    @David: nie poznasz, bo już tam nie pracuje – odeszła jeszcze w czasach kiedy ja tam byłem. I na sporo czasu zanim Ty tam przyszedłeś (około 2 lata) :)

Dodaj komentarz

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.