życie.urzenia.net

czyli co się u MySZy w życiu dzieje

15 grudnia 2007,

Wolę 3 gwiazdki niż 5...

Wróciłem wczoraj z Warszawy, gdzie byłem na szkoleniu. Szkolenie całkiem ciekawe, kilka rzeczy się przyda, ale ja nie o tym. W Wawie zarezerwowaliśmy wcześniej hotel - poprzednio nocowaliśmy w hotelu Reytan, tym razem załapaliśmy się na Marriotta. Reytan jest trójgwiazdkowym hotelem, w którym wszystko jest czyste, bardzo eleganckie, ładnie urządzone, z klasą. Marriott - no cóż, tutaj, jak na pięciogwiazdkowy hotel przystało, luksus pełną gębą, dwa wielkie łóżka (małżeńskie chciałoby sie powiedzieć), w łazience marmury etc. Super. A gdzie leży największa, z punktu widzenia "zu", różnica? W podejściu. Różnicę pokażę na tym, co mnie najbardziej zabolało:

Marriott
Jest tak luksusowym i super i w ogóle hotelem, że za każdy głupi dodatek trzeba zapłacić - i to naprawdę grubą kasę. Doba internetu (i to kablowego, żadnego wi-fi w pokoju) - 20€, cały tydzień - 100€. Pominę milczeniem w pełni zaopatrzony w różnego rodzaju dobra luksusowe barek, w którym mały Żywiec kosztował 30PLN.
Reytan
Tutaj było pod tym kątem o niebo lepiej - co prawda nie pamiętam już teraz jak wyglądała sprawa barku, natomiast łącze w pokoju było gratis ;)

Było jeszcze kilka tego typu szczegółów, jak np widoki z okna, gdzie Marriott był zupełnie bezkonkurencyjny - widok na panoramę Warszawy z 24 piętra to jednak zupełnie inny poziom niż widok na siakiś dość obskurny budynek z piętra bodajże 3-go czy 4-go ;)

Ogólnie cieszę się że raz miałem okazję zaznać takich luksusów i w ogóle dowiedzieć się jak może się rozbijać po hotelach "śmietanka" bogaczy, ale następnym razem, szczególnie jeśli będę jechał na dłużej niż 2-3 dni, to wybiorę 3-gwiazdkowy hotel, gdzie będę miał dostęp do netu w cenie hotelu ;)

Dodano w kategorii Ogólne o 16:08:14, Pokaż wszystkie.

Komentarze »

Dodaj komentarz

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.